Problem alkoholowy w rodzinie dotyczy znacznie większej liczby dzieci, niż mogłoby się wydawać. Szacuje się, że tylko na Dolnym Śląsku około 120 tysięcy dzieci dorasta w domach, w których alkohol jest źródłem cierpienia. Dorastanie obok uzależnionego rodzica niesie ze sobą poważne konsekwencje, odczuwane nierzadko jeszcze w dorosłym życiu. Jak zatem postępować wobec dziecka, które wychowuje się pod jednym dachem z osobą pijącą?

Alkoholizm jako dramat wielu rodzin

Alkohol bywa obecny także w tych domach, w których na pierwszy rzut oka trudno byłoby się go spodziewać. Rodzina z problemem alkoholowym kojarzy się zwykle z biedą i tak zwaną patologią, jednak to obraz mocno uproszczony. W rzeczywistości uzależnienie nie zależy od zasobności portfela, lecz od indywidualnych predyspozycji i podatności na popadanie w nałóg.

Alkohol działa na organizm w ten sam sposób bez względu na cenę trunku i status społeczny osoby, która po niego sięga. Dlatego choroba alkoholowa może dotknąć praktycznie każdego, niezależnie od wykształcenia, zawodu czy miejsca zamieszkania. Świadomość tego faktu jest ważna, bo pomaga porzucić krzywdzące stereotypy i dostrzec, że za zamkniętymi drzwiami wielu z pozoru zwyczajnych domów rozgrywa się cichy dramat.

Dzieci z domów alkoholowych

Kiedy jedno z rodziców jest uzależnione od alkoholu, dziecko często nie potrafi odnaleźć się w tej sytuacji. Bywa, że obwinia siebie i uznaje własne zachowanie za przyczynę problemów rodzica. Taka błędna interpretacja rzeczywistości poważnie obniża poczucie własnej wartości, co w dorosłym życiu może prowadzić do nadmiernej nieśmiałości, trudności z akceptacją siebie i wycofania z relacji.

Nie istnieje jeden wzorzec zachowań dziecka z rodziny alkoholowej. Każde reaguje inaczej, zależnie od swojej osobowości i tego, jak radzi sobie z napięciem. Wśród typowych reakcji można wymienić:

  • próby ratowania rodzica, na przykład wylewanie lub chowanie alkoholu,
  • zachowania agresywne i konflikty z rówieśnikami oraz szkołą, wynikające z poczucia bezradności,
  • nadmierne wycofanie, milczenie i unikanie kontaktów z otoczeniem,
  • przedwczesne dorastanie i przejmowanie obowiązków dorosłych.

Cechą, która łączy niemal wszystkie dzieci uzależnionych rodziców, jest głęboko odczuwany wstyd. Dziecko zwykle ukrywa sytuację domową przed otoczeniem, żyje w ciągłym napięciu i traci poczucie bezpieczeństwa, którego najbardziej potrzebuje.

Syndrom DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików, to zespół utrwalonych schematów myślenia i reagowania, które wykształcają się w dzieciństwie spędzonym w rodzinie z problemem alkoholowym i towarzyszą człowiekowi także w dorosłości. Praca z terapeutą pomaga te schematy rozpoznać i stopniowo zmienić.

Jak pomóc dziecku w rodzinie z problemem alkoholowym?

Najważniejszym krokiem, który realnie zmienia sytuację dziecka, jest pokonanie nałogu przez rodzica. Dopóki alkohol pozostaje w centrum życia rodziny, dziecko nie odzyska poczucia stabilności. Wyjście z uzależnienia otwiera natomiast drogę do odbudowania nadszarpniętych relacji.

Dziecko potrzebuje przede wszystkim poczucia, że dom jest bezpiecznym azylem, w którym może liczyć na wsparcie obojga rodziców. Warto zadbać o kilka rzeczy:

  • jasne zapewnienie, że dziecko nie ponosi winy za chorobę rodzica,
  • przywrócenie przewidywalnego rytmu dnia i poczucia bezpieczeństwa,
  • otwartą, dostosowaną do wieku rozmowę o tym, co dzieje się w domu,
  • w razie potrzeby wsparcie psychologa lub terapeuty rodzinnego.

Odbudowa zaufania wymaga czasu i cierpliwości, ale jest możliwa. Kluczowe jest to, by rodzic trzeźwiał nie tylko dla siebie, lecz także po to, aby dziecko znów mogło czuć się w domu kochane i bezpieczne.

Leczenie uzależnienia jako początek zmiany

Wyjście z nałogu o własnych siłach bywa bardzo trudne, dlatego wiele osób decyduje się na wsparcie specjalistów. Jedną ze sprawdzonych metod wspomagających trwałą abstynencję jest terapia z zastosowaniem wszywki alkoholowej. Zabieg polega na wszczepieniu podskórnie preparatu zawierającego disulfiram, który stopniowo uwalnia substancję czynną nawet przez 8 do 12 miesięcy.

Sam zabieg jest krótki, trwa zwykle do 30 minut i przeprowadza się go w znieczuleniu miejscowym, więc pacjent nie odczuwa bólu. Warto pamiętać, że wszywka nie zastępuje pracy z psychologiem, a jedynie daje osobie uzależnionej czas i spokój potrzebny do tego, by taką pracę podjąć i odbudować życie rodzinne.